Pokój, który nie dzwoni
Sala nagrań ma panele pochłaniające i dyfuzory z drewna, więc werbel brzmi jak werbel, a nie jak wiadro w łazience.
Ile właściwie kosztuje nagranie jednej piosenki, jeśli nie masz jeszcze pojęcia, ile to potrwa? U nas liczy się godzina pracy z realizatorem, a cennik wisi niżej, nie w mailu po trzech dniach.
Nagrywamy zespoły, wokal, lektorów i małe składy akustyczne, potem miksujemy i robimy mastering, a jeśli trzeba, dogrywamy brakujące partie. Grafik i ceny są jawne.
Domowy interfejs i dobry mikrofon wystarczą do szkiców, ale pokój, w którym stoi szafa i gra lodówka, zawsze będzie słychać na ścieżce wokalu, nawet jeśli w słuchawkach wydaje się, że jest cicho. Tego już nie wyczyścisz.
Sala nagrań ma panele pochłaniające i dyfuzory z drewna, więc werbel brzmi jak werbel, a nie jak wiadro w łazience.
Nie zostajesz sam z komputerem. Ktoś ustawia mikrofony, pilnuje poziomów i mówi, kiedy dubel był lepszy od pierwszego podejścia.
Po sesji dostajesz link do surowych plików WAV. Możesz je miksować u nas albo zabrać do kogoś innego, bez dopłat za eksport. Link działa przez dwa tygodnie, potem kasujemy kopię z serwera, więc pobierz pliki od razu.
Utwór nie wędruje między trzema osobami. Jeśli basista chce głośniej, poprawka zajmuje godzinę, nie tydzień korespondencji. Przy masteringu słuchamy też na małym głośniku, takim jak w telefonie.
Godzina w studiu z realizatorem kosztuje 90 zł, a cały blok od rana do wieczora, czyli osiem godzin z przerwą na obiad, zamyka się w 620 zł. Tyle.
Miks jednego utworu wyceniamy od 350 zł zależnie od liczby śladów, mastering to 120 zł za numer, a w cenie miksu mieszczą się 2 rundy poprawek. Po godzinie 22 w piątki i soboty dopłacasz 20 zł za każdą rozpoczętą godzinę.
A lektor, audiobook albo odcinek podcastu? Rozliczamy je tak samo, według czasu w kabinie, tylko montaż i czyszczenie oddechów wyceniamy osobno, zwykle 60 zł za gotową godzinę materiału. Bez abonamentów.
Wieczory w piątek i sobotę rezerwują się najszybciej, bo wtedy przyjeżdżają zespoły z pracy. Przedpołudnia w tygodniu są prawie zawsze wolne, więc jeśli nagrywasz lektora albo sam wokal, łatwiej wtedy o kilka dni pod rząd. Pytaj o poranki.
W środy do południa serwisujemy sprzęt, dlatego startujemy później. Rezerwacje przyjmujemy telefonicznie, najpóźniej dzień wcześniej.
W święta państwowe drzwi są zamknięte, a między Wigilią i Nowym Rokiem pracujemy wyłącznie na sesjach umówionych jeszcze w listopadzie. Wakacje są spokojniejsze.
Większość opóźnień bierze się z drobiazgów, które da się załatwić w domu, na przykład z pękniętej struny albo zapomnianego kabla do klawiszy. Poniżej krótka lista rzeczy, o które najczęściej pytacie przez telefon przed pierwszą sesją. Warto ją przejrzeć.
Raz albo dwa razy w miesiącu otwieramy reżyserkę dla ludzi, którzy chcą zobaczyć, jak to działa od środka. Liczba miejsc jest mała, zapisy telefoniczne.
Warsztat to nie wykład z prezentacją, tylko praca przy stole mikserskim w kilka osób, na śladach nagranych wcześniej w tej samej sali. Każdy dostaje w ręce suwaki.
Sobota, 12:00–15:00. Nagrywamy ten sam fragment na dwa sposoby i porównujemy. Udział 80 zł.
Sobota, 12:00–16:00. Pracujemy na śladach z prawdziwej sesji, własny laptop mile widziany. Udział 120 zł.
Sobota, 13:00–17:00. Wpadasz bez zapisu, słuchasz, pytasz o sprzęt i ceny. Wstęp wolny.
Telefon odbieramy w godzinach otwarcia. Jeśli akurat trwa nagranie, oddzwonimy w przerwie, zwykle w ciągu godziny.